Co zjeść na Podhalu?

Polecane restauracje w okolicy

Nowy Targ

Vincitore Ristorante

Rynek

Klimat

Nowoczesny, gwarliwy kawałek Neapolu w samym sercu Podhala.

Dlaczego?

To nie jest "kolejna pizzeria". Serwują tu certyfikowaną pizzę w stylu neapolitańskim – z pulchnymi, osmalonymi brzegami i mokrym środkiem, wypiekaną w piecu opalanym drewnem.

Co koniecznie zjeść?

Klasyczna Margherita lub Diavola oraz cannoli na deser.

Skalny Dworek

ul. Krakowska

Klimat

Elegancka restauracja hotelowa, która łączy nowoczesność z subtelnym, regionalnym stylem. Wnętrze jest jasne i przestrzonne, co daje poczucie oddechu.

Dlaczego?

Kuchnia stawia na sprawdzone, europejskie standardy w bardzo dobrym wydaniu. To bezpieczny i smaczny wybór na rodzinny obiad czy spotkanie biznesowe, z dala od turystycznego zgiełku Rynku.

Co koniecznie zjeść?

Ich Deser Lodowy z gorącymi malinami oraz dania z polędwiczek wieprzowych.

Bar u Rumcajsa

ul. Św. Doroty

Klimat

Absolutna legenda i wehikuł czasu. To nie jest "restauracja" w nowoczesnym sensie – to kultowy bar mleczny/jadłodajnia, gdzie czas płynie inaczej, a kolejki stoją aż na zewnątrz.

Dlaczego?

Jeśli chcesz zjeść jak u babci (ale takiej, która gotuje dla pułku wojska) i zapłacić grosze. Porcje są monstrualne, jedzenie domowe, tłuste i uczciwe. To tu stołują się "lokalsi".

Co koniecznie zjeść?

Schabowy (wielkości talerza), Ziemniaki z zestawem surówek i Flaczki. Uważaj – jedno danie to wyzwanie!

Bethel Concept

ul. Orkana 14A

Klimat

Mały skrawek Krakowa wrzucony w serce Podhala. Stylowa, minimalistyczna kawiarnia z domową atmosferą. Miejsce dla tych, którzy piją kawę na poważnie.

Dlaczego?

To kawiarnia specialty ze świeżo paloną kawą, domowymi wypiekami i śniadaniami, które robią furorę na Instagramie. Menu zmienia się sezonowo, a obsługa naprawdę wie, o czym mówi. Idealne na samotny lunch z laptopem, romantyczną kolację lub po prostu miejsce, w którym pijesz swoją ulubioną kawę każdego dnia.

Co koniecznie zjeść?

Kawa (każda!), grzanki z łososiem i awokado oraz ich słynne brownie.

Restauracja Oranżeria

ul. Kokoszków 66

Klimat

Elegancja o włoskim podszepcie w polskim wydaniu. Wnętrze przytulne ale wyrafinowane, z dobrze dobranymi lampami, miękkim oświetleniem i poczuciem, że trafiłeś do miejsca, które rzeczywiście dba o detale. To tutaj zasiada biznes i pary na pierwszy randez-vous.

Dlaczego?

Restauracja, która od pięciu lat buduje reputację nie "serwowaniem" a "tworzeniem" doświadczeń. Łączy tradycję Podhala z nowoczesną kuchnią europejską. Każde danie to miniaturowe arcydzieło na talerzu. Polecają reserwację – i słusznie, bo miejsca szybko się kończą.

Co koniecznie zjeść?

Żeberka w miodzie i sosach, Filet z kaczki, Łosoś w migdałach, Tatar wołowy oraz Fondant czekoladowy na deser. Do tego – lokalna kwaśnica (nie turystyczna wersja, a ta prawdziwa).

Villa Toscana

Rynek 17

Klimat

Kawałek Toskanii z widokiem na podhalański rynek. Przytulna, klimatyczna restauracja z czerwonym winem w kieliszkach, zapachem czosnku i oliwy w powietrzu oraz długimi rozmowami przy świecach.

Dlaczego?

To klasyk, który od lat trzyma poziom i spokojnie mógłby stać w bocznej uliczce Florencji. Pizze na cienkim cieście z pieca opalanego drewnem, ręcznie wyrabiane makarony, gnocchi z truflami i wołowy stek jak z włoskiej trattorii przyciągają zarówno lokalsów, jak i turystów. Idealne miejsce na kolację "jak we Włoszech", ale bez wyjeżdżania z Nowego Targu.

Co koniecznie zjeść?

Pizza, Carpaccio wołowe, Gnocchi z truflami oraz domowa Panna Cotta do kieliszka wina.

Sushi House

Rynek / ul. Sikorskiego 51

Klimat

Mały japoński azyl w mieście od schabowego. Z zewnątrz niepozorne, w środku – przytulnie, dużo drewna, trochę Japonii na ścianach i talerzach, a na barze kręcą się rolki jak w Tokio :)

Dlaczego?

To miejsce, o którym mówią, że "aż dziw, że takie sushi jest w tak małym mieście". Świeża ryba, porządne porcje, dopracowane rolki. Bywalcy wracają po kilka razy w czasie jednego pobytu w okolicy, bo trudno potem iść na cokolwiek innego. Idealne na odtrutkę po góralskiej ciężkiej kuchni.

Co koniecznie zjeść?

Dragon Roll, klasyczne nigiri oraz zestaw degustacyjny na dwie osoby. Do tego lemoniada na zielonej herbacie – zaskakująco wciąga.

Parmezzan Ristorante Pizzeria Italiana

ul. Św. Katarzyny 4

Klimat

Mała "Little Italy" schowana w bocznej uliczce od rynku. Nowoczesne wnętrze, trochę loftu, trochę południa – miejsce, gdzie wpada się zarówno w dżinsach po pizzę, jak i w koszuli na wieczorną kolację.

Dlaczego?

Młodsza, bardziej butikowa włoska miejscówka, którą goście opisują jako "naszą małą Italię w Nowym Targu". Krótkie, konkretne menu oparte na klasykach, dobra pizza, makarony al dente i sympatyczna, zaangażowana obsługa. Plus za to, że nastawieni są na wino, slow food i siedzenie przy stole.

Co koniecznie zjeść?

Margherita lub jedna z ich pizz z burratą, klasyczne Spaghetti aglio e olio oraz deser dzienny – często tiramisu albo coś na bazie mascarpone.

Okolice

Schronisko Smaków Magdy Gessler

Bukowina Tatrzańska (ok. 20 min od Nowego Targu)

Klimat

Luksusowa wersja góralszczyzny z jednym z najpiękniejszych panoramicznych widoków na Tatry.

Dlaczego?

Mimo tłumów i komercyjnego charakteru, jakość jedzenia jest niezaprzeczalna. To miejsce, gdzie tradycyjne podhalańskie smaki są podkręcone do poziomu premium.

Co koniecznie zjeść?

Ich kultowa Beza, Kwaśnica na wędzonych żeberkach i Pstrąg z pieca.

Browar Zadyma

Szaflary (przy "Zakopiance", blisko Term)

Klimat

Industrialno-góralski browar rzemieślniczy. Siedzisz obok miedzianych kadzi, w których warzy się piwo.

Dlaczego?

Luźna atmosfera ("casual dining"). Możesz tu zjeść solidnego burgera, pizzę lub golonkę, popijając piwem, które powstało kilka metrów od Twojego stolika.

Co koniecznie zjeść?

Deska degustacyjna piw (obowiązkowo!) oraz Burger Zadyma.

Gotowy na wyjątkowy pobyt w górach?

Góralska Willa czeka. Wybierz daty, sprawdź dostępność, zarezerwuj. Wszystko zajmie ci pięć minut.